Doświadczenie oparte na faktach
Michał Woźniak założył Animal Supremacy w marcu 2017 roku. Zauważył wtedy, że polskie firmy toną w niejasnych przepisach o ochronie środowiska. Zamiast pisać teoretyczne rozprawy, postawił na twarde dane. Przez ostatnie 8 lat Michał osobiście nadzorował 124 audyty przyrodnicze na terenie Wielkopolski i Lubuszczyzny. Skupia się na tym, aby prawo chroniło naturę bez blokowania sensownych inwestycji. Bez owijania w bawełnę mówi klientom, czy ich projekt ma szansę na przejście przez urząd, czy wymaga całkowitej zmiany.
Specjalista od wiatraków i ptaków
W temacie farm wiatrowych Michał sprawdzamy fakty bezpośrednio w terenie. Tylko w 2023 roku jego zespół przeanalizował wpływ 43 turbin na lokalną populację orlika krzykliwego i nietoperzy. Michał spędził ponad 240 godzin na obserwacjach terenowych w okolicach Konina i Piły. Dzięki temu przygotowuje raporty, które wytrzymują kontrolę w RDOŚ. Zna każdą ścieżkę proceduralną i wie, jak uniknąć błędów, które zazwyczaj wstrzymują budowę o 14 lub więcej miesięcy.
Prawo na chłopski rozum
Michał wyznaje zasadę: prawo na chłopski rozum. Tłumaczy unijne dyrektywy CSRD tak, że każdy właściciel firmy transportowej czy produkcyjnej wie, co ma wpisać do tabeli. Kiedy w lipcu 2024 roku weszły nowe wytyczne o raportowaniu ESG, Michał w 3 dni opracował instrukcję dla 14 lokalnych zakładów. Dzięki temu te firmy uniknęły kar finansowych, które mogły wynieść nawet 48 300 złotych. Nie używa trudnych słów tam, gdzie wystarczy prosty schemat działania.
Relacje z 47 aktywnymi klientami
Obecnie Michał opiekuje się 47 stałymi klientami, którzy regularnie konsultują z nim zmiany w przepisach odpadowych i emisyjnych. Nie obiecuje sukcesu tam, gdzie inwestycja ewidentnie łamie normy siedliskowe. Jeśli liczby się nie zgadzają, mówi o tym od razu na pierwszym spotkaniu. To uczciwe podejście sprawiło, że 31 partnerów biznesowych współpracuje z Animal Supremacy od co najmniej 4 lat. Liczymy realne zyski klienta, chroniąc go przed ryzykiem prawnym i wizerunkowym.
Praca i misja w terenie
Poza biurem przy ul. Mickiewicza w Poznaniu, Michała najłatwiej spotkać w dolinie Warty. Od 2019 roku prowadzi tam prywatny monitoring siedlisk bobrów. To doświadczenie przenosi do pracy zawodowej, bo realnie rozumie zachowania zwierząt, o których pisze w raportach. Bywa uparty, gdy chodzi o rzetelność pomiarów. Pracuje w stałych godzinach: od poniedziałku do czwartku 8:30–17:00, a w piątki do 14:30. Bywa, że odpisuje na wiadomości w 2h 15min, jeśli sprawa dotyczy pilnej kontroli środowiskowej.
Heads-up: Michał osobiście prowadzi każde pierwsze spotkanie konsultacyjne, aby upewnić się, że obie strony rozumieją cele projektu.