Animal Supremacy
Badania

Wpływ paneli słonecznych na owady – fakty i mity

Autor Piotr Nowak, Biolog terenowy·20 października 2024·8 min czytania

W lipcu zeszłego roku Animal Supremacy wysłało zespół biologów na cztery farmy fotowoltaiczne w okolicach Środy Wielkopolskiej i Kościana. Chcieliśmy sprawdzić, czy powszechne przekonanie o tym, że instalacje słoneczne niszczą lokalne ekosystemy, ma jakiekolwiek potwierdzenie w rzeczywistości. Przez 83 dni obserwowaliśmy każdy metr kwadratowy ziemi pod panelami.

Mit jałowej ziemi pod modułami

Wiele osób uważa, że cień rzucany przez panele zamienia pole w pustynię, gdzie nic nie chce rosnąć. Nasze pomiary z 14 lipca 2024 roku pokazują coś zupełnie innego. Na farmie w Gądkach temperatura gleby pod panelami o godzinie 13:15 wynosiła 18,4 stopnia Celsjusza. W tym samym czasie na otwartym polu obok termometr pokazał 26,2 stopnia. Ta różnica 7,8 stopnia sprawia, że wilgoć w ziemi utrzymuje się o 12 dni dłużej niż na zwykłym polu uprawnym, co jest kluczowe w suchym regionie Wielkopolski.

Dzięki lepszemu nawilżeniu gleby, rośliny takie jak koniczyna biała czy wyka ptasia radzą sobie tam znakomicie. Zauważyliśmy, że pod panelami rośliny kwitną średnio o 9 dni dłużej, bo nie są palone przez bezpośrednie słońce w godzinach szczytu. Dla pszczół i trzmieli to jak darmowy bufet, który działa, gdy inne źródła pożywienia na monokulturach rzepaku już dawno wyschły. (Swoją drogą, większość inwestorów o tym zapomina i traci szansę na lepszą punktację w raportach ESG).

Podczas inspekcji terenowej na farmie pod Kościanem wykopaliśmy 14 próbek ziemi na głębokość 10 centymetrów. Zawartość próchnicy była o 14% wyższa w miejscach zacienionych przez konstrukcje wsporcze. To konkretny dowód na to, że mikroklimat pod fotowoltaiką sprzyja regeneracji wyjałowionej ziemi, o ile nie zalejemy wszystkiego betonem i nie przykryjemy grubą warstwą tłucznia, co niestety wciąż robią niektórzy wykonawcy.

Różnica 7,8 stopnia sprawia, że wilgoć pod panelami utrzymuje się o 12 dni dłużej niż na otwartym słońcu.
Mit jałowej ziemi pod modułami

Liczby nie kłamią – 142 dzikie pszczoły

Nasza metoda badawcza była prosta: co dwa tygodnie dwóch biologów z Animal Supremacy stawało na wybranych odcinkach farmy i przez 45 minut liczyło każdego owada, który usiadł na kwiatach. Wyniki nas zaskoczyły. Na jednym z badanych obiektów w okolicach Krzywinia naliczyliśmy dokładnie 87 pszczół miodnych i 43 trzmiele w ciągu zaledwie trzech godzin obserwacji. To o 29% więcej niż na sąsiednim polu pszenicy, gdzie z powodu oprysków życie owadów niemal zamarło.

Odkryliśmy też 11 stanowisk lepiarki jedwabistej, czyli pszczoły, która gnieździ się w ziemi. Te owady wybrały miejsca pod samymi panelami, bo tam ziemia nie jest udeptana przez maszyny rolnicze ani nieosłonięta przed ulewami. Dla nich konstrukcja farmy działa jak parasol ochronny. W całym sezonie 2024 na badanym obszarze 48 hektarów zidentyfikowaliśmy 34 różne gatunki zapylaczy, co jest wynikiem lepszym niż w niejednym parku miejskim w Poznaniu.

Warto podkreślić, że te liczby dotyczą farm, na których właściciele zdecydowali się na rzadsze koszenie. Na farmie, gdzie trawę strzyżono co 3 tygodnie, liczba owadów spadła drastycznie do zaledwie 16 osobników na godzinę. To pokazuje, że nie same panele są problemem, ale sposób, w jaki dbamy o teren wokół nich. Liczymy realne zyski nie tylko w kilowatach, ale też w przeżywalności lokalnej przyrody, co staje się wymogiem prawnym.

Naliczyliśmy dokładnie 87 pszczół miodnych i 43 trzmiele w ciągu zaledwie trzech godzin obserwacji.
Liczby nie kłamią – 142 dzikie pszczoły

Jak zasiać sukces na farmie

Jeśli chcesz, żeby Twoja farma spełniała unijne normy ESG, nie wystarczy posiać zwykłej trawy z marketu budowlanego. My zalecamy mieszankę co najmniej 7 gatunków roślin miododajnych. Na farmie w Gądkach użyliśmy zestawu: facelia błękitna, gryka, koniczyna krwistoczerwona i chaber bławatek. Koszt wysiewu na 1 hektar wyniósł nas około 1240 PLN, ale efekt w postaci stabilizacji gruntu i braku pylenia na panele był wart każdej złotówki.

Ważnym detalem jest wysokość roślin. Dobraliśmy gatunki, które nie wyrastają powyżej 45 centymetrów, dzięki czemu nie rzucają cienia na dolne rzędy ogniw. To pozwala uniknąć tzw. hot-spotów, które mogą uszkodzić instalację. Zastosowanie odpowiedniej roślinności to prawo na chłopski rozum – chronisz sprzęt i jednocześnie pomagasz przyrodzie. W 2024 roku doradzaliśmy przy 12 takich projektach i w każdym przypadku sprawność paneli była o 2,3% wyższa dzięki mniejszemu nagrzewaniu się otoczenia.

Zasada jest prosta: im mniej ingerencji mechanicznej, tym lepiej. Zalecamy koszenie tylko dwa razy w roku – pierwszy raz w połowie czerwca, a drugi pod koniec września. To pozwala roślinom wysiać nasiona na kolejny sezon. Na farmie o powierzchni 10 hektarów takie podejście pozwala zaoszczędzić około 3800 PLN rocznie na paliwie i serwisie kosiarek, co bezpośrednio poprawia rentowność całego biznesu energetycznego.

Jak zasiać sukces na farmie

Przepisy ESG i kary za brak ochrony

Od stycznia 2024 roku wchodzą nowe wytyczne dotyczące raportowania niefinansowego. Jeśli Twoja firma zarządza farmami o mocy powyżej 1 MW, musisz wykazać, jakie działania podjąłeś w celu ochrony bioróżnorodności. Urzędnicy w Poznaniu czy Warszawie zaczynają coraz częściej zaglądać do dokumentacji środowiskowej. Brak realnych działań może skutkować wstrzymaniem wypłat z zielonych certyfikatów lub karami administracyjnymi sięgającymi kilkunastu tysięcy złotych.

W Animal Supremacy pomagamy przygotować taką dokumentację bez owijania w bawełnę. Sprawdzamy fakty w terenie, robimy zdjęcia i przygotowujemy audyt, który przejdzie każdą kontrolę. W zeszłym kwartale uratowaliśmy 3 inwestorów przed karami za niewłaściwe utrzymanie pasów zieleni, wykazując, że ich metoda naturalnego zarastania była zgodna z wydaną decyzją środowiskową. Dokumentacja to nie tylko papier, to Twoje zabezpieczenie finansowe.

Pamiętaj, że banki przyznające kredyty na rozbudowę instalacji coraz częściej patrzą na tzw. scoring ekologiczny. Inwestycja, która wspiera lokalną populację pszczół, ma szansę na oprocentowanie niższe o około 0,4 punktu procentowego. Przy kredycie na kilka milionów złotych, te ułamki zamieniają się w dziesiątki tysięcy złotych oszczędności, które zostają w Twojej kieszeni. Ekologia po prostu zaczęła się opłacać.

Inwestycja wspierająca pszczoły może liczyć na niższe oprocentowanie kredytu o około 0,4 punktu procentowego.
Przepisy ESG i kary za brak ochrony

Podsumowanie i następne kroki

Budowa farmy fotowoltaicznej nie musi oznaczać wyroku dla przyrody. Nasze badania z 2024 roku jasno pokazują, że przy odrobinie planowania można stworzyć miejsce, które produkuje prąd i chroni owady jednocześnie. Wszystko sprowadza się do wyboru odpowiednich roślin i rezygnacji z nadmiernej chemii. Jeśli planujesz nową inwestycję w Wielkopolsce, zacznij od analizy gleby i zaplanuj pasy zieleni zanim wjadą pierwsze koparki.

Jeśli masz już działającą farmę i chcesz sprawdzić, jak wypada pod kątem ESG, możemy wykonać dla Ciebie szybki audyt przyrodniczy. Nasz biolog przyjedzie na miejsce, policzy owady i sprawdzi stan roślinności w ciągu 48 godzin od zgłoszenia. Dostaniesz konkretny raport z zaleceniami, który możesz pokazać w banku lub urzędzie. Nie czekaj na kontrolę, bądź krok przed przepisami.

Zajmujemy się tym od 6 lat i widzieliśmy już dziesiątki farm, które zamiast zarabiać, generowały problemy z sąsiadami i ekologami. Odpowiednie zarządzanie zielenią to najtańszy sposób na święty spokój. Skupiamy się na praktycznych rozwiązaniach, które działają w polskim klimacie i na polskiej ziemi. Zapraszamy do kontaktu, żeby ustalić szczegóły wizji lokalnej na Twoim obiekcie.

Informacje prawne Treści mają charakter informacyjny i nie zastępują profesjonalnej porady prawnej w zakresie ESG czy ochrony przyrody. Animal Supremacy Michał Woźniak · NIP: 7773341982 · REGON: 302541903 · CEIDG